Idziemy do jakiejś sieciowej restauracji i mamy ochotę, by wpić nasz ulubiony napój. Okazuje się jednak, że zazwyczaj oferta jest zawężona do produktów określonego koncernu i nie ma mowy, by dostać coś innego.

Niektórzy klienci nie rozumieją takiej sytuacji, ale wynika ona z uwarunkowań natury biznesowej. Zazwyczaj każda większa sieć restauracji nawiązuje współpracę z określonymi dostawcami.

Dlatego właśnie w restauracjach McDonald’s napijemy się Coca-Coli oraz innych napojów z portfolio Coca-Cola Company. Natomiast w KFC czeka na nas Pepsi oraz napoje wytwarzane przez koncern będący właścicielem marki Pepsi.

Takich przykładów jest więcej i nierzadko dotyczą one również małych, tradycyjnych lokali. Umowa z konkretną firmą daje określone korzyści – na przykład w postaci bezpłatnych parasoli, zestawów stołów i krzeseł, lodówek.

Dla właściciela knajpy to istotne oszczędności, choć są również ograniczenia – chociażby brak możliwości oferowania klientom napojów innej marki, których być może oczekują.